Archiwum: Lipiec 2015

Burger Slow Food – recenzja

Slow Food - burger

Wybierałem się na ten test z bardzo dobrym nastawieniem. Już sama nazwa obiecywała wiele – Burger Slow Food. Najbardziej kojarzyło mi się ze świętej pamięci Cheeseburger Slow Food, który był jedną z najlepszych burgerowni w Warszawie, a którego dziś już niestety nie ma. Używanie sformułowania „Slow Food” w nazwie również zapowiada czego można się spodziewać i jest pewnego rodzaju obietnicą.

(więcej…)

Bistro Małpa – recenzja

Bistro Małpa - burger

Jeszcze do niedawna wyjazdy nad morze kojarzyły mi się z typowo fast-foodowymi hamburgerami z budek przy plaży, w których zmęczone życiem starsze panie, albo zainteresowane czymś zupełnie innym nastolatki, sprzedawały coś wyjętego z zamrażarki, wstawionego na pięć minut do mikrofali i podpisanego jako hamburger. Oczywiście, wszyscy się nimi zajadaliśmy, bo były czymś nowym i modnym, a smak hektolitra musztardy i ketchupu na wątpliwej jakości mięsie kojarzył się z lepszym światem z zachodu. Są miejsca, w których nadal można zjeść takiego hamburgera i powspominać smaki z dawnych lat. Na szczęście, nad morze dotarły również współczesne burgerownie, w dodatku czasami w najlepszym wydaniu.

(więcej…)

Mister Teddy – recenzja

Mister Teddy - burger

Próbowaliście kiedyś domowego sosu barbecue? Takiego, gotowanego z pomidorów, sliwek i suszonych śliwek? Ja miałem okazję próbować takiego sosu robionego w domu, nie w restauracji i był to bezkonkurencyjnie najlepszy sos barbecue jakiego kiedykolwiek próbowałem. Smakował jak połączenie dojrzałego, soczystego pomidora z aromatem wędzenia i słodkością śliwek – kubki smakowe wariowały! Dodany do mięsa, przenosił doznania smakowe na nowy, zupełnie inny poziom. Ach, co to był za sos!

(więcej…)

Burger Chata – recenzja

Burger Chata - menu

Ta wizyta nie zapowiadała się dobrze. No bo czego można by się spodziewać po burgerowni, którą pierwszy raz odwiedziłem ze znajomymi w moje własne urodziny, celem uczczenia kolejnego roku testowania burgerów, a na miejscu okazało się, że skończyło się mięso i z burgerów nici? No i czego można się spodziewać po lokalu wciśniętym w maciupeńką budkę, sąsiadującą ze sklepem z biustonoszami dla pulchnych pań, o widoczności dużo lepszej niż sama burgerownia (polecam zdjęcie)? No właśnie, czego można się spodziewać i czy warto? Czytajcie dalej.

(więcej…)

Kill Grill – recenzja

Kill Grill - burger

Dziś będzie o tłuszczu. Nie, nie chodzi o to, że od diety burgerowej mam go już za dużo i muszę zmienić hobby – na szczęście Emotikon smile Jak pewnie wiecie, żeby burger był smaczny, mięso musi zawierać konkretną ilość tego składnika, inaczej podczas grillowania bardzo wysycha. Tłuszcz w trakcie grillowania roztapia się, nawilżając mięso i powodując, że po przygotowaniu jest ono soczyste. Zdarzało mi się jeść burgery, o których w pierwszej chwili myślałem, że znów zostały przemażone i chciałem je opisywać jako „znowu nie krwiste”. W trakcie jedzenia orientowałem się jednak, że są krwiste, ale są bardzo, bardzo suche. Optymalna ilość tłuszczu z perspektywy moich indywidualnych doznań to ok. 15% – mięso jest wtedy, przy odpowiednio krwistym wysmażeniu, idealnie soczyste i wręcz rozpływa się w ustach. Jakiś czas temu przy opisie jednej z burgerowni pisałem, że burger sprawiał wrażenie suchego i okazało się, że tłuszczu było jedynie 10%. Dziś będzie o kolejnym podobnym przypadku.

(więcej…)

Burger Truck – recenzja

Burger Truck - burger

Pamiętacie jak w Warszawie pojawiły się pierwsze food trucki? Pamiętacie jak nie było jeszcze „Żarcia na kółkach”, „Street Food Polska” czy „Food Truck Undercover” i trzeba było znać konkretnego food trucka i wiedzieć gdzie znaleźć jego rozkład, a potem często jechać przez całe miasto, żeby coś u nich
zjeść? I czy pamiętacie pierwsze zloty food trucków, nad Wisłą, pod mostem Siekierkowskim, na Bacha, kiedy food trucków było jeszcze tylko kilka?

(więcej…)

Burger Point – recenzja

Burger Point - burger

Dziś jest szczególny dzień. Niecodziennie zdarza się, żeby któraś burgerownia po pierwszej wizycie wchodziła do ścisłej czołówki (ocena 4.5 bądź 5), a dziś właśnie tak się staje! Równie niecodziennie zdarza mi się odwiedzać graniczne dzielnice Warszawy położone na prawym brzegu Wisły, w związku z tym poniższa wizyta czekała na mnie od wielu miesięcy, kiedy to koleżanka z pracy powiedziała że są takie pyszne burgery koło niej i że muszę ich spróbować. I właściwie nie wiem jak szybko dotarłbym na ten test, gdyby nie szkolenie firmowe w pobliskim Józefowie.

(więcej…)

Berlin Burger International – recenzja

BBI - burger

Dzisiaj ocena nieco dygresyjna, jako że jednej z burgerowni berlińskich. Bardzo lubię to miasto, łączące w sobie tak wiele funkcji, kultur i subkultur – od instytucji związanych z funkcjonowaniem stolicy Niemiec, przez siedziby międzynarodowych korporacji, muzea i miejsca pamięci związane z historią Niemiec, drugiej wojny światowej i państwa podzielonego Żelazną Kurtyną, po rolę stolicy europejskiej sztuki niezależnej, tworzonej przez mieszankę chyba wszystkich możliwych narodowości, kultur, religii, języków, kolorów skóry i wszelkich innych cech.

(więcej…)