Burgerowe Mistrzostwa – recenzje food trucków cz. 2 z 4

Recenzje food trucków - wywiad w TVP Warszawa

Po kilku dniach przerwy lecą do Was kolejne recenzje food trucków z burgerowych mistrzostw. Druga piątka wypadła zdecydowanie najsłabiej, w związku z czym dziś dowiecie się głównie gdzie absolutnie nie należy jeść, a także gdzie jeść można, ale niekoniecznie. Dzięki lekturze dzisiejszego wpisu, będziecie wiedzieli których food trucków unikać żeby oszczędzić sobie złych wspomnień. Zapraszam :)

Eat On The Street

To było straszne. Wcześniej nie wiedziałem nawet, że taki food truck istnieje, byłem więc ciekawy jak wypadnie. Niestety, to był NAJGORSZY BURGER JAKIEGO KIEDYKOLWIEK JADŁEM. Próbowaliśmy Cheese Bacon z bekonem, serem i warzywami. Bułka była twarda jak kamień i ugryzienie jej było wysiłkiem prawie równie ogromnym co… jedzenie kamienia. Mięso smakowało jakby było gotowane, a dodatkowo stopień wygotowania przypominał przytaczane przeze mnie potrawy mojej śp. babci, która najpierw gotowała je, żeby nie były surowe, a potem drugie tyle czasu na wszelki wypadek. Smak mięsa absolutnie odrzucający. Warzywa przypominały kanapki z PRL-owskiego przedszkola, nie zauważyliśmy też żadnego sosu. To coś smakowało jak niskiej jakości kanapka z gotowanym kotletem, a nie jak burger. Pomyłka, porażka i nieporozumienie. Nie rozumiem, jak takie miejsca utrzymują się na rynku. Najniższe możliwe 1 i ostatnie, 38. miejsce w rankingu. Odradzam zarówno przyjaciołom jak i wrogom.

Recenzje food trucków - Eat On Street - bus

Recenzje food trucków - Eat On Street - menu

Recenzje food trucków - Eat On Street - burger

Soul Food

To była moja trzecia wizyta w Soul Food Bus. Pierwsza miała miejsce na samym początku food truckowego trendu, około trzech lat temu i zapamiętałem ją mocno średnio. Wtedy pisałem tylko skrócone recenzje i zachowała się takowa z oceną 3. Jakiś czas później trafiłem do Soul Food busa w Olsztynie i było równie średnio. Ostatnia wizyta podczas mistrzostw pokazała, że nic się nie poprawiło, a wręcz przeciwnie, te kilka lat pociągnęły jakość w dół. Próbowaliśmy Cheese’a z konkursową niespodzianką w postaci ostrego sosu. Bułka była miękka i smakowała słabo, a w dodatku tanio. Mięso należało do równie słabych, do tego nienajlepsze warzywa i równie tanio co bułka smakujący sos. Bardzo, bardzo słabo – ocena 2 i spadek z 24. na 34. miejsce. Odradzam.

Recenzje food trucków - Soul Food - bus

Recenzje food trucków - Soul Food - burger

Gold Digger

Za Gold Diggerem podążałem co najmniej od kilku zlotów food trucków i wcześniej jakoś nigdy nie udało mi się ich wypróbować. Testowaliśmy Lucky Bacon z bekonem, serem, warzywami i sosem barbecue. Najlepsza była bułka, która była standardową bułka burgerową i była OK. Mięso było bardzo ciekawie przyrządzone, ponieważ nie było krwiste, ale było soczyste – nie spotkałem się z tym wcześniej, więc szacun. Ale zamówiłem krwiste… Dodatki i sos OK, ale całości brakowało tego czegoś, więc Gold Digger wypadł średnio, z oceną 3 lądując 22. miejscu. Można próbować, ale z tyloma dobrymi food truckami dookoła, raczej nie ma po co.

Recenzje food trucków - Gold Digger - bus

Recenzje food trucków - Gold Digger - menu

Recenzje food trucków - Gold Digger - burger

Smoke BBQ

Smoke BBQ to kolejny food truck, którego wcześniej nie znałem. Szybkie rozeznanie wśród ludzi czekających na zamówienia bądź właśnie je konsumujących pokazało, że do tego food trucka przychodzi się głównie na kanapki z pulled beef i pulled pork, czyli długo pieczonym mięsem w marynacie. Trochę zazdrościliśmy wszystkim dookoła, bo kanapki wyglądały przednio, a pochłaniające je osoby nie kryły zadowolenia. Ale że przyszliśmy tu wykonać konkretną robotę, zakasaliśmy rękawy i zamówiliśmy testowego Cheese Bacon’a. Niestety, kolejny raz potwierdziło się, że jeśli knajpa specjalizuje się w jakimś rodzaju kanapki, to dodawanie do menu burgerów jako dodatkowej pozycji, dla niezainteresowanych specjalnością zakładu, nie jest najlepszym pomysłem. Bułka była słaba, mięso wysmażone do granic możliwości, bekon nie chrupiący, sos najlepszy ze wszystkiego, ale co nam po samym sosie… Burger oceniony na 2 i słabe 33. miejsce.

Recenzje food trucków - Smoke BBQ - bus

Recenzje food trucków - Smoke BBQ - menu

Recenzje food trucków - Smoke BBQ - burger

Kill Grill

Do Kill Grill zawitałem po raz drugi. Po pierwszej wizycie miałem mieszane uczucia, ponieważ ich burgery mają oszałamiająco dobre kombinacje ciekawych dodatków, ale z drugiej strony mięso ma tylko 3% tłuszczu, i po grillowaniu jest suche jak papier, co mi bardzo nie odpowiada. Próbowaliśmy The Best Kill Grill Burger ze smardzami, chutney’em z buraków, kozim serem i grillowanym bekonem. Brzmi mega, prawda? Bułka smakowała mi trochę bardziej niż poprzednim razem, mięso było podobnie suche, więc nadal mi nie odpowiada. Dodatki i sosy to kolejna ciekawa kombinacja na równie wysokim poziomie co w próbowanym przy poprzedniej wizycie Japan Burgerze. Niestety, z takim mięsem maksymalna ocena którą mogę dać to 3,5, a dzięki lepszej bułce Kill Grill awansuje z 19. na 16. miejsce. Warto przychodzić dla bardzo oryginalnych zestawień dodatków, których nie oferuje nikt inny.

Recenzje food trucków - Kil Grill - bus

Recenzje food trucków - Kil Grill - menu

Recenzje food trucków - Kil Grill - burger

Uff… Połowa recenzji za nami. Zabieram się za kolejne i zdradzę, że oceny będą nieco wyższe, będziecie się więc mogli dla odmiany dowiedzieć gdzie warto zaglądać. Trzymajcie się burgerożercy i dobrych burgerów w weekend! Moje będą na pewno i być może będzie materiał na kolejne recenzje food trucków :)

2 Komentarzy

  1. Seb

    Jeśli chodzi o Smoke BBQ to mam podobne wrażenia. Ja na zlocie spróbowałem kanapki z żeberkami i była dość słaba i właściwie zimna. W sumie nie ma co się dziwić, miałem zamówienie nr 2 w sobotę, więc byłem jednym z pierwszych, po mnie przyszły ze 4 osoby i dostały szybciej. Jakoś o mnie zapomniano, a siedziałem centralnie przy ich stoliku, metr od lady… Jedyne co dobre było to surówka do niej. Dodam również, że wydają paragon niefiskalny, więc tutaj już skarbówka powinna się nimi zainteresować. Ja im drugiej szansy nigdy nie dam.

    1. Rafał (Post autora)

      Hej Seb,

      Dzięki za komentarz. Miałem nadzieję, że inne kanapki są u nich lepsze – szkoda.

      Pozdrowienia,
      Rafał

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *