Kill Grill – recenzja

Kill Grill - burger

Dziś będzie o tłuszczu. Nie, nie chodzi o to, że od diety burgerowej mam go już za dużo i muszę zmienić hobby – na szczęście Emotikon smile Jak pewnie wiecie, żeby burger był smaczny, mięso musi zawierać konkretną ilość tego składnika, inaczej podczas grillowania bardzo wysycha. Tłuszcz w trakcie grillowania roztapia się, nawilżając mięso i powodując, że po przygotowaniu jest ono soczyste. Zdarzało mi się jeść burgery, o których w pierwszej chwili myślałem, że znów zostały przemażone i chciałem je opisywać jako „znowu nie krwiste”. W trakcie jedzenia orientowałem się jednak, że są krwiste, ale są bardzo, bardzo suche. Optymalna ilość tłuszczu z perspektywy moich indywidualnych doznań to ok. 15% – mięso jest wtedy, przy odpowiednio krwistym wysmażeniu, idealnie soczyste i wręcz rozpływa się w ustach. Jakiś czas temu przy opisie jednej z burgerowni pisałem, że burger sprawiał wrażenie suchego i okazało się, że tłuszczu było jedynie 10%. Dziś będzie o kolejnym podobnym przypadku.

Kontynuując testowanie food trucków, zjadłem w Kill Grill. Wybrałem Japan Burgera z bekonem, ogórkami z chilli marynowanymi w ponzu, domowym majonezem wasabi i chutney’em imbirowym. Wow, lista brzmi jak porządny zestaw sushi, a jako że jestem fanem tej japońskiej potrawy, to moje oczekiwania były wysokie. Czy udało się je dowieźć? Bułka była słaba – od dawna nie zdarzyło mi się, żeby nie była chrupiąca i mało konkretna w smaku. O temat mięsa zahaczyłem już wcześniej – w rozmowie z Pawłem, właścicielem, dowiedziałem się, że dodaje jedynie 3% tłuszczu (!!!), co jest absolutnym rekordem w mojej burgerowej historii, jeśli chodzi o jego minimalną ilość. Dla mnie jest to niestety bariera nie do przeskoczenia, bo suchego mięsa po prostu nie lubię i jedzenie takiego burgera nie jest przyjemnością. Japońskie dodatki i sos, które wymieniłem wcześniej, były za to absolutnym hitem, bardzo pasującym do burgera i tylko one ratują ogólną ocenę Kill Grilla na poziomie 3.5 i plasują go na 16. miejscu. Z uwagi na suchość mięsa, dla mnie jest to niestety miejsce do którego nie wrócę, ale ci z Was, dla których to nie problem, powinni być zachwyceni.

Kill Grill - bus

Kill Grill - menu

Nowsze recenzje:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *