Mister Teddy – ponowna wizyta

Mister Teddy - burger

Dziś będzie krócej, bo chciałem podzielić się z Wami opisem ostatniej wizyty jeszcze przed weekendem, a nie mam warunków żeby się bardziej rozpisać. Kolejna dłuższa recenzja po weekendzie :)

Nieczęsto zdarza mi się być dwa razy w tej samej burgerowni w ciągu kilku tygodni, a jeśli już się tak wydarzy, to przeważnie wynika to z niezależnych okoliczności. Tak było i tym razem, jako że wizyta w planowanym miejscu w ostatniej chwili okazała się niemożliwa, a najbliższą opcją zjedzenia burgera był Mister Teddy, którego opisywałem niedawno i który miał niezłego burgera ocenionego na 4. W związku z tym wizja powtórki i wypróbowania innej kanapki była bardziej niż kusząca i z radością wróciłem do busa prowadzonego przez Piotrka i Kamila.

Mister Teddy - bus

Tym razem wybrałem Blue Cheese’a z bekonem, lazurem, rukolą, pomidorem, piklem i sosem żurawinowym. Ta kombinacja okazała się strzałem w dziesiątkę. Bułka smakowała podobnie jak poprzednio – była dobrej jakości bułką burgerową wypieczoną do optymalnego poziomu chrupkości. Mięso wspięło się o poziom wyżej od poprzedniej wizyty i było idealnie krwiste w środku, choć z brzegu trochę się przesmażyło. Mistrzostwem świata ponownie były dodatki – bekon grillowany do idealnej chrupkości, roztopiony lazur, soczyste warzywa i dużo lepszy niż poprzednio sos dały w efekcie burgera o klasę lepszego niż przy pierwszej wizycie. W związku z tym ocena wzrasta do 4.5 i Mr. Teddy zostaje pierwszym food truckiem wchodzącym do ścisłej czołówki awansując na 5. miejsce. Czuję, że jeszcze się spotkamy :)

Mister Teddy - menu

Nowsze recenzje:

Starsze recenzje:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *