Westburger – recenzja

Westburger - burger

Zastanawialiście się kiedyś, jak by to było mieszkać drzwi w drzwi z burgerownią? Wracając do domu, patrzeć na ludzi wciągających jedno z Waszych ulubionych dań, czuć zapach świeżo ugrillowanej wołowiny i za każdym razem mieć pokusę – zajrzeć, czy zjeść coś w domu? A może tylko wejść, popatrzeć, pogadać z właścicielem i pójść dalej? Jak pokazała moja ostatnia wizyta, burgerownie w blokach już funkcjonują i zaczynają wpisywać się na stałe w klimat nowych osiedli.

W czasach, kiedy ja dorastałem, nie było nowoczesnych bloków w dzisiejszym stylu. Był to schyłkowy okres wielkiej płyty i ramy-H, zaczęły pojawiać się pierwsze post-komunistyczne bloki lat 90., a większość dzielnic mieszkaniowych była zaprojektowana w taki sposób, że otaczały je większe ulice, a w środku bloki były otoczone zielenią, parkami, skwerami i małymi, osiedlowymi uliczkami zapewniającymi dojazd do domów. Lokale usługowe funkcjonowały w oddzielnych budynkach, przeważnie w PRL-owskich blaszakach albo mini konstrukcjach z płyty. Bloki służyły do mieszkania i restauracja na parterze była nie do pomyślenia. A dziś to coś oczywistego, nad czym nawet nieszczególnie się zastanawiamy.

Moja ostatnia wizyta miała miejsce na prestiżowym, nowoczesnym osiedlu Biały Kamień na Mokotowie. Na parterze jednego z bloków, drzwi w drzwi z klatką schodową prowadzącą do części mieszkań, od jakiegoś czasu funkcjonuje burgerownia Westburger. Lokal, podobnie jak otaczające go osiedle, wygląda nowocześnie i bardzo zachęcająco. W środku jest sporo miejsca, co rzadko zdarza się w burgerowniach. Poza burgerami jest dość szeroka karta alkoholi i telewizor, na którym można oglądać między innymi mecze piłki nożnej. Atmosfera bardzo miła, a jak burgery?

Westburger - lokal

Wybrałem The Gipsy z karmelizowaną cebulą, bekonem, serem lazur i warzywami. Burger prezentował się bardzo okazale i zachęcał smakowicie roztopionym serem i apetycznie wystającymi warzywami. Niestety, już pierwsze kęsy zrujnowały całą zbudowaną dotąd atmosferę – burger był po prostu niedobry. Bułka twarda, zbita i niesmaczna. Mięso zbyt wysmażone, aż do suchości. Dodatki  najlepsze ze wszystkiego, ale nadal średnie, a ser w środku nie roztopiony, w przeciwieństwie do krawędzi. Sos BBQ z butelki, i o ile to nie przeszkadza dopóki jest smaczny, to ten niestety do takich nie należał. Westburger zasłużył jedynie na 2 punkty i dostaje słabe, 36. miejsce. Nie wrócę, nie ma po co.

Westburger - menu

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *